Ostatni weekend był dla mnie bardzo pracowity, piekłam pierniczki, laski Mikołaja, robiłam domek i choinkę z piernika oraz rybę w cieście drożdżowym. Wkrótce pojawią się przepisy. Zawsze chciałam upiec ciastka z tzw. witrażykiem wykonanym z pokruszonych landrynek, zachwycały na blogach koleżanek, więc i ja się ich podjęłam. Ciasteczka są kruchutkie, rozpływają się w ustach, a środek stanowi masa landrynkowa, na której można połamać sobie ząbki. Jednak cały wypiek uważam za bardzo udany i godny polecenia.
Moje uwagi: Przed pieczeniem można zrobić w każdym ciastku dziurkę np. za pomocą słomki do napojów, a po upieczeniu przewlec przez otwór złotą czy srebrną nitkę bądź cienką wstążkę i udekorować łakociami choinkę :)
- 200 g mąki pszennej
- 100 g cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 120 g masła
- 1 jajko
- landrynki owocowe - różnego koloru
Z mąki, proszku do pieczenia, cukru, cukru waniliowego, masła i jajka zagniatam w misce ciasto. Zawijam kulkę z ciasta w folię i wstawiam do lodówki na 30 minut. Piekarnik nagrzewam do 175 stopni. Ciasto rozwałkowuję na stolnicy wysypanej mąką na grubość 5 mm. Foremkami wycinam ciastka a następnie wycinam w nich środki mniejszą foremką (np. kieliszkiem czy małą nakrętką). Układam ciastka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. W otwory ciastek wsypuję pokruszone na mniejsze kawałki landrynki. Wstawiam do piekarnika do 150*C na 10-12 minut, aż ciastka lekko się zarumienią. Zostawiam ciastka do ostudzenia na blasze aż masa w środku zastygnie.
Smacznego! :)
Słodkie ślimaczki!
OdpowiedzUsuńSliczne cudeńka!:)
OdpowiedzUsuń